Moim pierwszym przekłucie było w pępku. Zrobiłam kolczyk w styczniu ubiegłego roku. Akurat byłam w 3 klasie gimnazjum. Czy bolało? Ból był do zniesienia. Pamiętam jednak, że kilka tygodni musiałam się przyzwyczajać do kolczyka. Często zahaczałam nim o spodnie, co powodowało nie potrzebny ból. ;)
Moim drugim przekłuciem był helix. Kolczyk zrobiłam może dwa miesiące po przekłucia pępka. Niestety kolczyk musiałam wyjąć, gdyż źle mi się goiło. Przekłucie w sakli bólu od 1 do 10 to mnie bolało na 7. W końcu to chrząstka.
Trzecie przekłucie jakie miałam to industrial. Moje ulubione przebicie ucha. Niestety kolczyk też musiałam wyciągnąć, ale już nie długo robię znowu i mam nadzieję, że tym razem mi się przyjmie. Przekłucie te bolało mnie najbardziej.
Ostatni kolczyk jaki miałam to w wardze. Wszystko było pięknie, ładnie, się goiło. Jednak zgubiłam kulkę i musiałam go wyjąć. Przez jeden dzień dziurka zarosła. Mówi się trudno.
Planuję jeszcze powtórzyć te przekłucie, które miałam. Jednak na razie zostanę przy industrial.
A wy macie jakieś kolczyki?
Każdy komentarz motywuję do dalszego działania.




JA MIAŁAM za twoją namową w pępku i wyciągłam :D ale wiesz i tak go zrobie znowu prędzej czy później XD
OdpowiedzUsuń